© 2010 Łukasz Kozak Fizjoterapia & SPA
Kręgosłup ludzki

     Kręgosłup jest fenomenalnie przystosowany do wyprostowanej pozycji ciała.
Genialnie łączy niezbędną ruchomość z dużą wytrzymałością. Jest z nim trochę tak
jak z supernowoczesnymi silnikami sportowymi, z których konstruktorzy starają się
wydobyć jak najwięcej mocy. O takie silniki trzeba dbać robiąc regularnie przeglądy,
wymieniając olej, lejąc paliwo dobrej jakości. Nikogo nie dziwi jeśli w wyniku
zaniedbań silnik ulega szybszemu zużyciu i zaczyna się psuć. Podobnie jest
z kręgosłupem: nie powinno dziwić, że stale zaniedbywany również przestaje
spełniać swoje funkcje.

Bóle kręgosłupa

     Bóle kręgosłupa dotyczą większości z nas. Ja sam niekiedy odczuwam specyficzne „zmęczenie” odcinka lędźwiowego, pojawiające się najczęściej po przepracowaniu zbyt dużej ilości godzin przy stole do masażu. Niestety wiele osób nic nie robi z tym faktem i próbują się do bólu przyzwyczaić. Unikają spania w określonej pozycji, nie schylają się w sposób powodujący powiększenie dolegliwości itp. Z czasem bóle ulegają nasileniu, gdyż stan struktur kręgosłupa zaczyna się pogarszać.
     Jeśli staraliby się wcześniej zadbać o swój kręgosłup, wprowadzając drobne zmiany w stylu życia i raz na jakiś czas rozluźniając mięśnie przykręgosłupowe, na pewno uniknęliby poważnych problemów zdrowotnych kończących się bardzo często niebezpiecznymi operacjami i dużą ilością bólu.

Przyczyny

     Istnieje bardzo wiele czynników, które mogą wywoływać problemy z kręgosłupem. Najwięcej zależy od naszego trybu życia, na który składają się praca, jedzenie, aktywność fizyczna, przyzwyczajenia, poziom stresu oraz ilość i jakość snu. Jeśli ktoś dużo pracuje, przebywając cały czas w pozycji siedzącej, nie uprawia sportu, nie dba o to co je i w jakich ilościach, a rekreacyjne zajęcia ruchowe są dla niego czymś obcym to jest na najlepszej drodze do tego aby nabawić się poważnych problemów. 

Objawy

     Pierwsze objawy, które powinny nas zaalarmować to: w odcinku szyjnym -  bardzo wysokie napięcie mięśni i ból w górnej części łopatek, a w odcinku lędźwiowym - delikatny dyskomfort, który można porównać do uczucia zmęczenia tkwiącego gdzieś w kręgosłupie. W wyniku dalszych zaniedbań pojawia się ból, który może promieniować do kończyn. Zmiany w obrębie kręgosłupa mogą wywoływać objawy w innych częściach ciała takie jak kurcze łydek bądź drętwienie dłoni.

     W pierwszej fazie ból spowodowany jest przez nadmiernie napięte, przeciążone mięśnie lub przez powolny proces degeneracji dysku. Najczęściej obie przyczyny występują równolegle, a dolegliwości bólowe wynikają z przyczyn wewnątrzdyskowych. Bardzo istotne jest ich rozróżnienie, gdyż od tego zależeć będzie sposób postępowania i terapii.
Idealnie byłoby gdybyśmy już w początkowej fazie zgłosili się do terapeuty i zasięgnęli porady. Oczywiście nikt tak nie robi, a każda zwłoka kosztuje sporo bólu i wysiłku. W wyniku zaniedbań dochodzi do dalszej degeneracji dysku, a w efekcie do powiększania się dolegliwości bólowych. Najczęściej ból zaczyna promieniować w kierunku kończyn, a niekiedy dochodzi do ostrego bólu krzyża połączonego z unieruchomieniem. Ten stan nazywany jest różnie: korzonki, zapalenie korzonków, wypadnięcie dysku, etc. Najczęściej skłania nas to do wizyty u lekarza, który przepisuje nam leki przeciwbólowe, przeciwzapalne i rozluźniające. Nawet jeśli przynoszą one ulgę to nie leczą przyczyny. Takie leczenie objawowe ułatwia co prawda naturalne gojenie struktur dysku, ale nie chroni przed nawrotami choroby, na które ponad 80% chorych nie będzie musiało czekać dłużej niż 6 miesięcy. Każdy epizod bólu powoduje coraz większe spustoszenie w kręgosłupie. Brak odpowiedniego leczenie doprowadza do nieodwracalnego wylania się zawartości dysku, skutkującego najczęściej operacją.
    
Aby uniknąć takiego losu należy zacząć dbać o siebie odpowiednio wcześnie.

Co możemy zrobić?

     Najlepiej trzymać się zasady, że lepiej jest zapobiegać niż leczyć.
Gdybyśmy dbali o postawę ciała i codzienną dawkę ruchu to oczywiście
plecy by nas nie bolały i nie czytali byśmy tego tekstu. Skoro już boli to należy
rozpoznać wroga czyli przyczynę i zniszczyć go odpowiednią bronią.
Do dyspozycji mamy masaż leczniczy i metodę terapii bólu kręgosłupa
McKenzie. Najczęściej wystarczy niewielka
ilość czasu i nawet wieloletnie
dolegliwości mogą zniknąć. Trzeba jednakże działać kompleksowo.



Kiedy warto zacząć myśleć o masażu, a kiedy o terapii McKenzie?

       Jeśli nic nas nie boli, ale czujemy skutki przemęczenia, siedzącego trybu życia czy stresu to warto pomyśleć o jakiejś sesji relaksacyjnej, która przywróci pełnię sił i zapobiegnie poważniejszym powikłaniom. Jeśli mięśnie są spięte ale ból nie promieniuje to najczęściej pomoże masaż leczniczy. Jeśli ból staje się dotkliwy, umiejscowiony wyraźnie w kręgosłupie lub co gorsza promieniuje do kończyn to już najwyższa pora złożyć wizytę fizjoterapeucie i przerwać proces degeneracji krążka międzykręgowego.

Więcej o McKenzie...


Większość schorzeń kręgosłupa związana jest z mechanicznymi zmianami w obrębie krążków międzykręgowych i kręgów. Metoda McKenzie pozwala odnaleźć dla każdego przypadku odpowiednie zalecenia i ćwiczenia umożliwiające wyleczenie uszkodzonych struktur oraz powrót do pełnej sprawności. Dodatkowo każdy pacjent wychodzi z gabinetu z pełną świadomością tego co spowodowało dolegliwości. Daje to możliwość zapobiegania przyszłym nawrotom albo wczesnej, samodzielnej interwencji w przypadku wystąpienia kolejnych bólowych epizodów.

Co wyróżnia masaż leczniczy wykonywany w Waniliowym Niebie?

     Tak jak jest to krótko opisane w ofercie wykonuję masaż leczniczy oparty na zasadzie tensegracji. Wykorzystuję w nim wiedzę na temat połączeń mięśniowo-ścięgnistych w ciele człowieka, dzięki której jestem w stanie znormalizować napięcie w całym układzie, a nie jedynie w bolesnym miejscu.
     Doskonale widać działanie metody podczas zabiegów. Dobrym przykładem może być wyraźne zmniejszenie bólu w okolicach łopatki po rozmasowaniu dalej położonego barku i ramienia. Bardzo wiele osób jest zdziwionych, że masując mięśnie dalej położone w łańcuchu mogę wpływać na te, które sprawiają najwięcej bólu i problemów.
     Poza większą skutecznością tak wykonywanych masaży dodatkowym ich atutem jest większa trwałość osiągniętych efektów. Gdyby zaniedbać rozluźnianie całych układów ból powracałby bardzo szybko, ze względu na pociąganie z obwodu przez nadal nadmiernie napięte, a anatomicznie połączone z bolesnym miejscem mięśnie.

Na zakończenie

     W gabinecie staram się działać środkami, adekwatnymi do sytuacji. Ukończone kursy metody McKenzie oraz wiedza z zakresu połączeń anatomicznych ciała człowieka sprawiają, że do tej pory udało mi się pomóc bardzo wielu osobom cierpiącym z powodu różnorodnych dolegliwości. Ważne aby zrozumieć, że jedynie odpowiednio przeprowadzona terapia przyniesie pożądane skutki.

     Pami
ętajmy: im wcześniej zaczniemy o siebie dbać – tym lepiej. Za drobne ale długotrwałe zaniedbania przyjdzie nam w przyszłości słono zapłacić.

 
                                                                                                                              
Łukasz Kozak